niedziela, 15 października 2017

Restauracja T-bone Wisła


Spotkanie ze znajomymi, na jednej sali obsługa a'la carte oraz grupa z głośną muzyka. Co chwilę ktoś włączał i wyłączał światło- jak mi wzrok się przyzwyczaił do jasnego, to zaraz ktoś wyłączył lampę nad stolikiem 😤

Kwiatki w opłakanym stanie, stoły bez obrusów, klimat żaden niestety.

Pamiętam jeszcze czasy, gdzie kwiaty super się trzymały, a na stołach były obrusy- szkoda, że już tego nie ma.

Na początku zamówiłam sałatkę cezar z kurczakiem (21zł):
Zawsze mi smakowała, ale dzisiaj kurczak jakiś taki suchy i w ogóle nie spełniła moich oczekiwań.

Na deser chciałam zamówić ulubiony w tej restauracji sernik z rosą i musem truskawkowym. Karta się zmieniła i sernik z rosą jest teraz z musem malinowym.

Zamówiłam(11zł):
Za mało sosu w stosunku do sernika 😢 lepszy był z musem truskawkowym, no trudno- jakby było więcej sosu to bylo by super 😉

No i jeszcze lody z gorącymi malinami... bardzo dobre, ale maliny wcale nie były gorące 😔

Reszta dań, które zamówili znajomi, które powinny być podane na ciepło były letnie... W smaku też takie sobie.

Potrawy z frytury czuć było starym tłuszczem i ogólnie bez rewelacji...

Jedynym plusem bardzo dobre wino 👍💪

Stosunek ceny do jakości nie przemawia za tym, żebym szybko wróciła do tego miejsca 😔

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

BaHus Ustroń

Sobobota wieczór, zgłodnieliśmy po zakupach, a co tam! Zaszalejemy i pójdziemy gdzieś coś zjeść 😎😀 ale dokąd, skoro wszystkie nasze ulu...